56 lat, 190 cm. Zadbany, spokojny, poukładany.
Mam swoje życie, obowiązki i codzienność, która z zewnątrz wygląda dokładnie tak, jak powinna.
A jednak czasem łapię się na tym, że brakuje czegoś trudnego do nazwania.
Może rozmowy, która przeciąga się do późna.
Może spojrzenia, które zostaje w głowie na cały dzień.
Może tej iskry, kiedy czujesz, że między dwojgiem ludzi zaczyna się coś więcej.
Nie szukam przypadkowych przygód ani chaosu.
Szukam jednej kobiety z Trójmiasta, która też czuje, że rutyna potrafi być zbyt przewidywalna.
Kobiety, która lubi napięcie między słowami.
Która potrafi uśmiechnąć się do wiadomości w środku dnia i pomyśleć:
„to może być coś ciekawego”.
Cenię kobiecość, inteligencję i naturalność.
Reszta pojawia się sama — jeśli jest chemia.
pozdrawiam,
p