W wielką miłość wierzę… ale już bez fanatyzmu. ?
Na tym etapie życia bardziej interesuje mnie dobra chemia, świetne towarzystwo i przyjemność z bycia razem niż pisanie wspólnego regulaminu na 48 stron.
Nie szukam nikogo do naprawiania, kontrolowania ani zmieniania. Mam swoje życie, swoje pasje i całkiem dobrze się w nim czuję. Fajnie byłoby jednak znaleźć kobietę, z którą można je czasem połączyć — na kolację, spontaniczny wypad, długą rozmowę albo po prostu wieczór, po którym oboje mamy ochotę na kolejny.
Cenię inteligencję, poczucie humoru, kobiecość i ludzi, którzy potrafią powiedzieć wprost, czego chcą.
Jeżeli też jesteś po etapie „księcia na białym koniu” i bardziej interesuje Cię normalna relacja, chemia i odrobina hedonizmu bez zbędnego dramatu — możemy się dogadać. :)