Szukam kobiety 30–50, która nie boi się przerwy w robocie i myśli: 'a co tam, kanapa u mnie czeka'. Szybko, ostro, bez gadania o pogodzie. Od 'ojej, delikatnie' po 'kurwa, mocniej'. Kręci mnie długie, śliskie zbliżenie ręką – wolno, z lubrykantem, aż zacznie się trząść jak galaretka na trzęsieniu ziemi. Potem ona na mnie – mokra, ciepła, jakby właśnie wygrała loterię. Czysto, dyskretnie, zero 'dlaczego nie dzwonisz'. Fotki po akceptacji – bo nie chcę, żebyś myślała, że wyglądam jak Gollum.
Jeśli chcesz – napisz 'lubiefist'. Mój adres to: lubię fist op.pl – bez spacji, bez myślników. ?