Witam
Jestem w związku dobrym i kochającym. Niestety, ale nie na każdej płaszczyźnie. Mam już dość proszenie się o chwilę czułości, dość upokorzeń i ciągłych rozmów, które i tak nic nie wnoszą. Nie chcę zmieniać żony, bo ją kocham, ale chciałbym znaleźć przyjaciółkę, która ma podobny problem do mojego. Kogoś z kim mógłbym miło spędzać czas np. kilka razy w miesiącu, wspólne wyjazdy również są brane pod uwagę. Szukam przyjaźni opartej na wzajemnym szacunku i dyskrecji. Jeśli zatem mój anons Cię zainteresował to proszę odezwij się. Mam 47 lat, jestem zadbanym i przystojnym facetem. Pracuję u siebie, zatem dysponuje czasem wolnym.